500 krów, 150 lat tradycji, ogromny rozwój i długa współpraca z Agraves

Walenty Przybył nie tylko prowadzi rodzinne gospodarstwo nastawione na produkcję mleka, ale od wielu lat współpracuje z doradcami Agraves. Dzięki temu uzyskał dotację na wiele sprzętów, np. ciągnik i roboty udojowe. Doradcy Agraves założyli i prowadzili jego grupę producentów rolnych oraz księgowość w gospodarstwie. Z kolei dzięki programowi Elvio rolnik może łatwo zgłaszać przemieszczenia zwierząt.

Współpraca z Agraves jest bardzo dobra i każdemu ją polecam. Jestem przekonany, że jeszcze trochę potrwa. Agraves najbardziej cenię za konkretne decyzje. Albo coś jesteśmy w stanie zrobić albo nie. Nie ma kręcenia, że spróbujemy, zobaczymy, pieniądze zostaną wydane, a skutki będą mizerne – mówi Walenty Przybył, rolnik z województwa wielkopolskiego.

Pan Walenty razem z żoną Mariolą, synem Mikołajem i synową Mariką prowadzą rodzinne gospodarstwo nastawione na produkcję mleka.

Gospodarstwo od około 150 lat 

Początki dzisiejszego gospodarstwa Państwa Przybył sięgają jeszcze końcówki XIX wieku.

To gospodarstwo istnieje od około 1880 roku. Zgodnie z dokumentami zakupiła je rodzina Biedermanów i przez cały czas je prowadziła i tutaj mieszkała – opowiada Walenty Przybył. 

A po chwili dodaje: – Ja tu jestem jako przybysz. Otrzymaliśmy z żoną to gospodarstwo od jej rodziców w 1997 roku. 

500 zwierząt i 350 hektarów ziemi

Aktualnie Państwo Przybył prowadzą gospodarstwo razem z synem i jego żoną. Wspólnie gospodarują na obszarze 350 hektarów. W większości są to grunty dzierżawione.

Są to długoletnie dzierżawy. Dzisiaj to bardzo dobry sposób na rozwój gospodarstwa, bo zakup gruntów jest bardzo drogi – nie ma wątpliwości rolnik. 

Wśród upraw dominuje kukurydza na kiszonkę, zboża, buraki cukrowe, lucerna oraz trawy. Plony wykorzystywane są jako pasza dla zwierząt.

Wszystko się kręci wokół krów – komentuje pan Walenty.

A tych jest naprawdę wiele. Łącznie w stadzie znajduje się około 500 zwierząt.

Pamiętam, jak zaczynaliśmy współpracować, to planowaliśmy dojść do 55 krów. To jest niesamowity rozwój gospodarstwa – wspomina Maria Rozdzielska, kierownik projektu dotacji dla gospodarstw rolnych w zespole doradców Agraves.

„Z Agraves współpracujemy od zawsze”

Walenty Przybył współpracuje z Agraves już około 20 lat. 

Można powiedzieć, że z Agraves współpracujemy od zawsze – śmieje się rolnik. 

I dodaje: – Na początku nie wierzyłem w te rzeczy. Jak to możemy dostać na coś pieniądze. A potem kupiliśmy pierwszy ciągnik z dofinansowania i siewnik do kukurydzy. Jak się udały pierwsze, to poszliśmy za ciosem.

W kolejnych latach dzięki wsparciu Agraves Pan Przybył uzyskał dotację, kupił ładowarkę i rozrzutnik obornika. Wtedy też zaczął myśleć o rozbudowie obory oraz pierwszym robocie udojowym. To jeszcze były czasy, kiedy nie było dużo robotów udojowych w Wielkopolsce – wspomina Kacper Bzura, doradca Agraves. 

Agencja wypłaciła im pieniądze dzięki pomocy Agraves

Przy okazji składania wniosków o dotację na roboty udojowe rolnik skorzystał również ze wsparcia działu prawnego Agraves. 

Nasz wniosek na drugiego robota został odrzucony. Z Agraves składaliśmy skargę do WSA na tę decyzję i ostatecznie sąd przyznał nam rację. Potem ARiMR bez problemu wypłaciłam nam pieniądze. A to była przecież bardzo duża kwota – opowiada rolnik.

Przy tej sprawie pracował cały sztab ludzi z Agraves nie tylko z działu pozyskiwania dotacji, ale również księgowości i zespołu prawnego – mówi Mikołaj Baum, prawnik w zespole doradców Agraves.

Grupa producentów to duże wsparcie finansowe. Założyli ją eksperci Agraves

Oprócz dotacji pan Walenty zaczął również korzystać ze wsparcia Agraves przy prowadzeniu księgowości gospodarstwa. 

A niedługo później postanowił założyć grupę producentów rolnych, przy pomocy doradców Agraves. 

Wtedy dużo mówiło się o grupach, więc zgłosiłem się do Agraves i założyliśmy mleczną grupę producentów – wspomina Walenty Przybył.

I dodaje: – Założenie grupy było dużym zastrzykiem finansowym dla gospodarstwa. Poza tym cała grupa bardzo dobrze działała. Agraves cały czas pomaga w tej grupie producentów. Prowadzi nam księgowość i wytycza kolejne zadania, które musimy podejmować. 

Aktualnie grupa producentów, do której należy pan Walenty, jest na etapie ukończenia działalności. W tym procesie rolnika również wspierają doradcy Agraves.

– W Agraves od lat zajmujemy się prowadzeniem grup producentów rolnych. Dzięki temu mamy wypracowane korzystne dla rolników rozwiązania, dotyczące realizacji celów ustawowych, rozliczeń, współpracy wewnętrznej czy kooperacji wielu grup. Ponadto, pomagamy wykorzystać dotację na dowolne cele, zgodne z zapisami planu biznesowego. Wiemy również, jak zapewnić możliwość odzyskania podatku VAT – mówi Marcin Szymański, kierownik projektu grup producentów rolnych w Agraves.

Ponadto, dodaje: – Co więcej, pomagamy nie tylko przy prowadzeniu i zakładaniu grup producentów rolnych, ale także w procesach przekształceń czy likwidacji. Podmiotom, które podjęły decyzję o zakończeniu działalności pomagaliśmy kompleksowo, poczynając od zaprojektowania całego procesu, wsparcia w podjęciu kluczowych decyzji biznesowych, poprzez sporządzenie niezbędnych dokumentów w trakcie tego procesu, aż po ostateczne wykreślenie podmiotu z KRS. 

W Elvio szybko i łatwo zgłasza przemieszczenia zwierząt

Przy założeniu grupy producentów rolnych pan Walenty uzyskał także dostęp do programu Elvio. Jest to system zarządzania gospodarstwem ze wsparciem doradców Agraves. Pan Walenty korzysta z modułu przeznaczonego dla hodowców bydła.

Cały czas korzystam z Elvio. W programie wprowadzam wszystkie urodzenia, przemieszczenia zwierząt. Bardzo ułatwia mi to pracę, bo mogę to robić nawet tutaj, w oborze na telefonie lub na komputerze, kiedy krowy się doją –  tłumaczy Walenty Przybył.

Nowoczesne technologie i dalszy rozwój gospodarstwa

Gospodarstwo Państwa Przybył sukcesywnie rozwija się od wielu lat. 

– Ta hala miała kiedyś 40 metrów, dzisiaj ma 80 – opowiada Walenty Przybył oprowadzając nas po oborze, w której są roboty udojowe. Łącznie w gospodarstwie zamontowane zostały trzy roboty.

Na dzisiaj doją około 170 krów i sprawdzają się bardzo dobrze. Dzięki temu my nie musimy spędzać już tyle czasu w hali i możemy go poświęcić na inne zadania. Praca na robotach udojowych to jest inny świat niż dojenie w hali. Teraz podstawowym zadaniem w oborze jest włączenie komputera i mamy wszystko pokazane – tłumaczy rolnik.

Duże ambicje związane z dalszym rozwojem gospodarstwa ma syn pana Walentego Mikołaj, razem ze swoją żoną.

On myśli o około ośmiu robotach albo o karuzeli. Jednak on stawia głównie na dobrostan. Chce mieć jeszcze większą oborę. Większe przepędy i więcej przestrzeni – mówi rolnik z Wielkopolski.

Nowoczesne technologie rolnicy wprowadzają także przy produkcji roślinnej. Chociaż gospodarują na gruntach od 3 do 5 klasy to są zadowoleni z wydajności.

Mamy bardzo duże zasoby gnojowicy, obornika, więc próchnicy jest sporo i to daje nam dobre wyniki w polu. Do tego uprawa bezorkowa i to powoduje, że te plony są wysokie. Pług już poszedł trochę do lamusa – kończy Walenty Przybył

Zapoznajcie się z naszymi wszystkimi usługami oraz
odwiedzajcie nasze profile w mediach społecznościowych!

Tagi:

Udostępnij:

Facebook
LinkedIn

Zobacz
także: